poniedziałek, 6 czerwca 2016

Ulubieńcy maja

Ulubieńcy maja


Hej!

Dawno mnie tu nie było, przez co jest mi trochę głupio i chcę was bardzo za to przeprosić, ale postanowiłam wrócić i co nie co tu zmienić. Przede wszystkim nie będzie już to blog tylko o książkach, (choć nie znikną one całkowicie) ale chce pisać wszystko co przyjdzie mi na myśl. Kiedy zakładałam tego bloga myślałam, że się w tym spełnię, jednak okazało się, że nie jest to coś co lubię robić w stu procentach. Za każdym razem czułam, że jest coś nie tak. Czułam się ograniczona. Nadal lubię czytać książki, (mimo miałam ostatnio problem z czytaniem, po prostu nie miałam na to ochoty, ale powoli to tego wracam i jest coraz lepiej) ale nie potrafię pisać recenzji. Męczę  się z pisaniem ich. Oczywiście pojawią się tu opisy książek, które będą godne podzielenia się z wami, ale nie będą one tak szczegółowe jak recenzje. Mam nadzieję, że spodobają się wam zmiany. Chcę zacząć od nowa. Che cieszyć się tym co piszę, co robię. Postaram się wstawiać posty 1-2 posty w tygodniu.


A teraz wracając do głównego zamiaru z jakim tu przyszłam, a więc są to ulubieńcy maja. Może zacznę od tego, że sam miesiąc maj jest moim ulubionym miesiącem. A jaki jest wasz?






Jeśli chodzi o książki to w maju przeczytałam trzy. A najlepszą z nich był, ostatni tom serii "Lux", "Opposition" autorstwa Jennifer L. Armentrout.

Polecam całą serię. Przez dłuższy czas żadna seria nie wciągnęła mnie tak jak ta.








Piosenki, od których byłam uzależniona w maju to:




One Direction - Olivia








Najlepszym filmem jakim obejrzałam w maju to ekranizacja książki, którą napisał Rick Yancey, "Piąta Fala". Reżyserem tego filmu jest J Blakeson.
ZWIASTUN










Co do kosmetyków to mam dwóch ulubieńców. Pierwszą z nich jest pomadka do ust MILION DOLAR LIPS z firmy WIBO. Naprawdę długo szukałam dla siebie idealnej matowej pomadki/szminki na usta, a ta okazała się idealna. Jest długotrwała i tania jak na tak dobry produkt (11,29 zł). Dostępna w czterech kolorach moja ma nr 1. Można ją znaleźć w drogerii Rossmann. 






Drugim ulubieńcem jest tusz do rzęs LASH SENSATIONAL firmy MAYBELLINE. Ja zawsze uważałam, że bezsensu jest kupowanie droższych tuszów. Skusiłam się na niego, ponieważ po pierwsze była na niego przecena (z 35.99 na 24.99 więc dość spora), a po drugie słyszałam, że jest bardzo dobry. Tusz nie jest wodoodporny, ale zdarzyło  mi się kilka razy pójść na basen nie zmywając go i nie zrobiła mi się tzw. "panda" na oczach. Jest wyraźny, więc jeśli ktoś lubi mocno podkreślone rzęsy to ten produkt jest idealny.




W maju wiele godzin przesiedziałam przed laptopem oglądając serial REIGN polski tytuł NASTOLETNIA MARIA STUART. Natknęłam się na niego niechcący w internecie. Jest niezwykle wciągający. Zwiastun











To by było na tyle piszcie co sądzicie o zmianach na blogu i o moich ulubieńcach. Przepraszam jeszcze raz za tak długą przerwę. Zapraszam do komentowania i obserwowania mojego bloga;).